wtorek, 30 grudnia 2014

greatest moments - dla niespełnionych miłości cz. II

"dom jest tam, gdzie jest twoje serce" dobrze czuję się tylko w warszawie, tutaj jest moje serce... tutaj jest osoba, którą kocham... kocham dalej... osobą za którą tak mocno tęsknie... wyjazd do domu, sprawił, że czułem się obco... tylko wspomnienia uderzają do głowy jak stare dobre wino... wspomnienia o Małym Księciu...

"You and I blurred lines"

mijają dni, mijają miesiące...

mam już pracę... dobrą... zresztą po 11 dniach wdrożenia dostałem osobny projekt... podobno najszybciej podpisałem umowę xD


drugie zadanie - osoba, która wcześniej je dostała sobie z nim po półtora miesiąca nie poradziła...

nie mówiąc już o trzecim:
- "ale to nie działa!!"
- "to popraw tak żeby działało, i nie zapomnij o zadaniu"
- "to mi trochę zajmie"
- "spokojnie, to nie na czas"
(po 3 godzinach)
- "poprawiłem, a zadanie skończone, co dalej?"
- "idź do domu..."
i skorzystałem :P

mijają dni, mijają miesiące...

"Two wrongs, no rights"

mam chłopaka... co z tego... nie kocham Go... zauroczenie minęło... nie jest takim chłopakiem z jakim byłbym szczęśliwy... tylko rozmowy - jak z Małym Księciem - never ending story...

od lutego mam z nim zamieszkać... przynajmniej nie będę wracać do pustego domu... a po kątach będę płakał za niespełnioną miłością...
brzmi okropnie ale co mi zostało... Mały Książę nie chce mnie znać...
a ja nie umiem już nikogo innego pokochać...

ale wszystko się układa... brakuje mi tylko uczucia radości, uczucia, które mi towarzyszyło jak jeszcze był "obok" Mały Książę... uczucia, które potrafiło przenosić góry... nigdy nie byłem bardziej szczęśliwszy... i nigdy nie byłem tak nieszczęśliwy jak dziś...

i nigdy nie tęskniłem tak mocno... :'(

nie ma we mnie miłości, odchodząc zabrałeś ją ze sobą...

i codziennie przyglądam się tabliczce na drzwiach do biura:
"rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, cuda zajmują mi trochę więcej czasu"
jeśli chodzi o pracę podpiszę się pod tym obydwoma rękami...

ale Mały Książę... to dużo więcej niż cud... nie odzyskam straconego... nigdy... :'[

...

"In the middle of it
We walk, we walk the line
Looking back on the set"

tylko nocami przychodzi, najwspanialsze momenty... znowu o nim śnie... moje lekarstwo na szarą rzeczywistość...

oddałbym wszystko, by tylko był i pokolorował mój szary świat...

...

Are you thinking what if
What if we won't ruined it all?

wiem za co Go tak kocham... wiem...

nie znajdę chłopaka, który lubił tak czytać książki..., który w kłótniach nie widział sensu..., który miał w sobie tyle magii..., który... [tak to też było wspaniałe], który budził mnie sms'ami rano i nadawał sens dniom..., z którym tak wspaniale spędziłem czas..., który od czasu do czasu przysłał "Kocham Cię"..., którego głos tak mnie urzekał..., w którego oczach była najwspanialsza radość...

mógłbym tak w nieskończoność... mógłbym tak kochać...
a tylko wspomnienia trzymają mnie przy życiu...

...

znów się upiję dziś... z tęsknoty... przecież nic nie mogę zrobić... nic... :'(

czwartek, 11 grudnia 2014

dla niespełnionych miłości... cz. I

Pokochaj mnie i zostań jeszcze chwilę.
Pokochaj mnie, chcę w sobie czuć motyle.
Pokochaj mnie, niech wszyscy to zobaczą. 
Pokochaj mnie, niech inne serca płaczą. 

Jak cudowne byłoby życie, jak wspaniały każdy dzień.
Gdybym mógł Cię mieć w realu, 
a tak wiem, że jesteś snem. 
Mam tylko jeden na to sposób 
by móc wciąż przy Tobie być. 
Nie mogę już obudzić się, muszę przestać żyć.