piątek, 13 maja 2016

i wanna...

bezsenne noce...
i sterta myśli, przed którymi udaje mi się uciec w dzień...
tęsknie...
i obrazy w roli główne z Małym Księciem przeplatane smutkiem...
i mija czas...
patrzę przez okno -...
i widzę jak dobrze mija mu życie beze mnie...

zapomnieć... to już chyba nie możliwe... - ale bardziej to nie chce...
i wszystko się sypie...
z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej...
wszystko mnie przestało obchodzić..., dawno już tak nie było... i wyjazd poszedł w odstawkę...
nie chce... "tu jest moje szczęście"
nie żyję... snuje się jak cień...
nie ma szczęścia i nie ma miłości...

trzeba było się nie zakochać, w ostateczności nikogo nie słuchać...

jestem tu, w tej pieprzonej warszawie, jestem, przyjechałem tylko przez Niego...

i mam swoje piekło na ziemi... w oparach absurdalnej nie-miłości...

znowu pójdę bez snu do pracy....

wybacz mi...


"I wanna fuck you hard
I wanna feel you deep
I wanna rock your body
I wanna taste you sweet
I wanna fuck you hard
I wanna feel you deep
I wanna ah, ah
I wanna ah, ah
Love me or hate me
Bet you wanna fuck me
My love is unrestricted
You know you wanna lick this
I'm stronger than the strongest shit you've ever had
You mix em' all together now and still be twice as bad"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz